Roszczenie Chin do Tybetu

Znaczna część społeczności międzynarodowej w pozakulisowych rozmowach uznaje dążenia narodu tybetańskiego do wolności, choć oficjalnie terytorium Tybetu leży w granicach Chińskiej Republiki Ludowej a Tybetańczycy uznawani są za jedną z 56 mniejszości narodowych.

Kwestia Tybetu to obecnie jedna z najtrudniejszych w polityce chińskiej. Władze chińskie za wszelką cenę chcą utrzymać wrażenie, że wybuchające co roku w okolicach marca zamieszki w Tybecie to wyłącznie wewnętrzna sprawa Chin, Tybetańczycy i miliony sympatyków na całym świecie starają się poruszać sprawę Tybetu na forum międzynarodowym tak, aby świat i politycy upominali się o Tybet.

Wzajemne związki i zależności pomiędzy Tybetem a Chinami były przed 1949 roku niezwykle skomplikowane. Aby uwiarygodnić swe żądania wobec Tybetu, Chińczycy cofają się do XIII wieku, kiedy to zwierzchnik buddyjskiej szkoły Sakja spotkał się z Kubilaj chanem, aby nawiązać polityczno-religijny związek patron-kapłan. Za nauki, które od tej pory miały płynąć z Tybetu za pośrednictwem uczonych lamów, mongolski władca zobowiązał się chronić granic i niepodległości Tybetu. Kubilaj chan wkrótce potem podbił Chiny i ustanowił rządząca do 1368 roku mongolską dynastię Yuan. Władze współczesnych Chin powołują się na ten układ, aby uwiarygodnić swe rządy w Tybecie. W późniejszej historii związki pomiędzy dwoma krajami były niezwykle burzliwe, wielokrotnie Tybet popadał w zależność od Chin, ale nigdy nie stracił swej suwerenności. Chińczycy rozszerzali swe władze w Tybecie za pośrednictwem wysłanników, ambanów, którzy wielokrotnie ingerowali w wewnętrzną politykę Tybetu. Tybet słabł i na początku XX wieku był już niezwykle niesamodzielnym państwem. Wykorzystały to władze angielskie oraz chińskie. Upadek dynastii mandżurskiej pozwolił jednak Tybetowi wrócić na łono społeczności międzynarodowej i 14 lutego 1913 roku oficjalnie ogłosić niepodległość. Po 1913 roku rządzący wówczas Tybetem XIII Dalajlama podjął reformy, które miały wprowadzić Tybet w XX wiek, w świat zachodniej polityki i wzajemnych międzynarodowych zależności. Świat nie zdążył przekonać się o skuteczności jego działań. W październiku 1949, kiedy Mao Zedong z Bramy Niebiańskiego Spokoju ogłaszał powstanie Chińskiej Republiki Ludowej, ogłosił równocześnie kampanię powrotu Tybetu do chińskiej macierzy. Jesienią 1949 wojska chińskie wkroczyły do Tybetu. Walka milionowej armii chińskiej z kilkutysięczną armią tybetańska była z góry przesądzona. 23 maja 1951 tybetańscy wysłannicy zostali zmuszeni do podpisania Siedemnastopunktowej Ugody, w której zagwarantowano Tybetowi autonomię w dziedzinach takich jak lokalna władza, religia, kultura.

Międzynarodowe raporty oraz codzienne doniesienia prasy bezsprzecznie dowodzą jednak czegoś innego. Tybetańczycy narzekają nie tylko na brak obiecanej autonomii, cierpią z powodu postępującej sinizacji. Nie ustają w walce o wolność. Duchowy i polityczny przywódca Tybetu, XIV Dalajlama nie walczy o niepodległość, wie, że przyszłość Tybetu nierozerwalnie związana jest z Chinami. Nieustannie podejmuje starania o rozpoczęcie negocjacji z władzami ChRL.

Młode pokolenie Chińczyków nie rozumie dążeń i pretensji narodu tybetańskiego, nie rozumie dlaczego Tybetańczycy nie okazują wdzięczności za pomoc, jaką Tybetowi okazały Chiny. A wkład Chin w rozwój Tybetu jest niezaprzeczalny, widać go na każdym kroku. Robi wrażenie rozwijającą się infrastruktura i gospodarka kraju. Ale kwestia Tybetu to wciąż punkt zapalny w rozmowach z Chinami, kwestia, na którą chińskie władze są niezwykle wrażliwe. Z drugiej strony wiele dowodów wskazuje na to, że przyczyną niezadowolenia Tybetańczyków, które objawiło się min. w 2008 roku podczas protestów, które szybko objęły swoim zasięgiem całą Wyżynę Tybetańską, była właśnie marginalizacja rdzennych mieszkańców Tybetu, która objawiała i wciąż objawia się we wszystkich dziedzinach życia.

W jednym chińskie władze i Dalajlama są zgodni – zachęcają aby na własne oczy zobaczyć sytuację w Tybecie.

autor: Program Tybetański Fundacji Inna Przestrzeń

Leave a Reply