Samobójcy w Chinach

Wyzwolenie czy ucieczka?
Słów kilka o samobójcach w Chinach.

Liczba ludzi w Chinach obecnie przekracza miliard, jednak bardziej szokujące są dane o popełnianych tam samobójstwach. Nikt z nas przecież nie zastanawia się, ile godzin musiał pracować dany człowiek z Państwa Środka, który np. złożył naszego nowego iPhone’a. Widzimy gotowy produkt i mamy świadomość skąd pochodzi, jednak nie wiemy za jaką cenę…

O potędze Chin stanowią ludzie, którzy od wielu lat postrzegani są jako tania siła robocza. Przekroczone godziny pracy, nieludzkie warunki, brak przerwy i wykorzystywanie pracowników przyczyniają się do osobistej tragedii mieszkańców Chin.

Foxconn 2010

Problem ten ujrzał światło dzienne po serii samobójstw dokonanych w firmie Foxconn w 2010 roku, kiedy to 14 pracowników odebrało sobie życie. Wyczerpująca praca to jednak tylko jeden z powodów, dla których Chińczycy podejmują decyzję o odebraniu sobie życia.

Tradycja… a zmiany

Przyczyn należy szukać także w pojmowaniu rodziny, w chińskiej kulturze. Wraz z wprowadzeniem polityki jednego dziecka oraz rosnącą liczbą rozwodów wielodzietny model został całkowicie zmieniony. Liczne migracje i pogoń za pieniędzmi przyczyniły się do odejścia od tradycyjnego systemu opieki nad rodzicami. Młode pokolenie coraz częściej opuszcza swoje domy, a tym samym zostawia swoich rodziców bez środków do życia. Porzucenie najważniejszych wartości dla Chińczyków w dużej mierze wpłynęło na ich psychikę.

Być najlepszym…

Kolejnym istotnym czynnikiem jest presja bycia najlepszym. Dzieci spędzające po kilkanaście godzin w szkole, wliczając weekendy, to chleb powszedni w chińskich realiach. Te, których rodziców nie stać na edukację są odgórnie skreślone. Świadomość biedy jest dla niektórych barierą nie do przeskoczenia.

Odrzucenie…

Dla wielu Chińczyków sprzeczki małżeńskie czy rozstanie są powodem, aby odebrać sobie życie. Wniosek jest jeden: brak pomocy i odrzucenie (trzeba dodać do tego, że choroba psychiczna w Chinach jest nadal tematem tabu) powoduje, że wielu Chińczyków decyduje się na ostateczność.

Brak środków prewencyjnych

Problem samobójstw to jeden temat, drugim jest reakcja państwa i stosowanie środków prewencyjnych, które niestety są znikome. Mimo wprowadzenia ograniczenia sprzedaży pestycydów, po które najczęściej sięgają samobójcy, w dalszym ciągu brakuje fachowców w tej dziedzinie. Liczba psychologów i psychiatrów w całych Chinach wynosi zaledwie 14 tysięcy. Brakuje również placówek oraz linii zaufania dzięki którym można uzyskać jakąkolwiek pomoc.

Modernizacja Chin nie do końca idzie w parze z tradycją. Wpływ kultury zachodu, rosnący indywidualizm i emigracja przyczyniają się do zmian, na które Chińczycy nie są gotowi. Brakuje im potrzebnych specjalistów, którzy mogliby ich do tych zmian przygotować i wygrać z rosnąca presją.

Autor: Patrycja Dobrzyńska – studentka trzeciego roku lingwistyki stosowanej; specjalizacja sinologia w Wyższej Szkole Europejskiej w Krakowie. Odbyła kurs językowy w Chinach.

Leave a Reply