Pies po pekińsku – jedzenie potraw z psów w Chinach

„Pies po pekińsku” – jedzenie potraw z psów

jedzenie potraw z psów

Pies policyjny w Pekinie

W Chinach sposobów uśmiercania psów przeznaczonych do spożycia stosuje się wiele; od gotowania żywcem po wieszanie na haku za szczękę. Żadna metoda nie ma nic wspólnego z humanitaryzmem bo jak uważają Chińczycy im pies więcej wycierpi, tym mięso smakuje lepiej.

Jedzenie potraw z psów to iście chińska tradycja sięgająca kilku tysięcy lat wstecz. Kultywowana głównie w południowo-wschodniej części Chin zrzuca na ludność tych regionów falę oburzenia i protestów ze strony organizacji broniących praw zwierząt. Tymczasem dla gustujących w tym mięsie zabijanie i spożywanie psów nie różni się w niczym od uboju i jedzenia świń czy krów.

Na psa urok

Mieszkańcy rejonów, w których spożywa się mięso z psa przypisują mu właściwości lecznicze, m.in. podnoszenie libido czy leczenie impotencji. Natomiast na choroby płuc i stawów – podobno – nie ma nic lepszego niż maść z psiego smalcu. Mięso z tego zwierzęcia niektórzy traktują również jako zamiennik baraniny czy też „ogrzewający” przysmak w zimowe dni.

Delikatesy?

Tradycja jedzenia psów w Chinach sięga ponad 2500 lat[1]. Cena psiny w porównaniu z ceniami innych mięs jest stosunkowo wysoka[2] (za 1 kg zapłacimy ok. 24 CNY, zaś za 1 kg drobiu ok. 13-19 CNY)[3]. Rejonami, w których tej rodzaj mięsa jest powszechny, zalicza się leżące na południu prowincje Guangxi oraz Guangdong, a także mieszczącą się na północnym wschodzie prowincję Liaoning.

Co roku w miasteczku Yulin, w prowincji Guangxi, odbywa się Festiwal Psiego Mięsa (szacuje się, że w tym czasie zjadanych jest ok. 10 tys. psów). W najsłynniejszej restauracji w Szanghaju, która serwuje mięso tych zwierząt, przerabia się jego tonę dziennie.

Sposobów przyrządzania psiny jest wiele; od zwykłego gulaszu aż po serwowaną z sosem z kolendry, świeżej cebuli, orzeszków ziemnych czy z sezamem. Takie danie możemy spotkać np. w restauracji Cool Old Lady Dog Meat Restaurant w północno-wschodnim mieście Shenyang. Cieszy się ono dużym powodzeniem głównie wśród mężczyzn w wieku 40-50 lat[4].

Chińczycy nie zdają sobie jednak sprawy, że jedzenie psiego mięsa może nieść za sobą także duże konsekwencje zdrowotne. Często mięso sprzedawane na targach pochodzi od chorych zwierząt, zazwyczaj bezpańskich lub kradzionych. Najwięcej przypadków „wyłapywania” lub kradzieży psów odnotowuje się w okresie zimy, kiedy to zapotrzebowanie na spożycie psiny rośnie.

Psi los

Hodowlą psów przeznaczonych do spożycia zajmują się specjalne farmy, a ubijane zwierzęta mają od 6 do 12 miesięcy. Najwięcej tego typu zakładów występuje na południowym wschodzie prowincji Jiangsu. Zwierzęta z farm, w małych i płaskich klatkach (w każdej od 8 do 10 psów), transportuje się na targ. Na oczach tłumu odbywa się „show”; zrzuca się klatki z ciężarówek na ziemię, a następnie za pomocą metalowych szczypiec wyjmuje się z nich psy. Najpowszechniejszymi metodami uśmiercania tych zwierząt jest traktowanie ich prądem, ogniem czy gotowanie żywcem. Wszelkie sposoby okrucieństwa zdaniem Chińczyków mają wydobyć lepszy smak z mięsa. Często psy są bite kijami by (jak uważają Chińczycy) uzyskać kruchość mięsa. Takie „przedstawienie” można oglądać na targu wśród tłumu niewzruszonych chińskich dzieci i kobiet. Wieszanie na haku za szczękę, obcinanie łap lub obdzieranie ze skóry (i to wszystko, kiedy zwierze jeszcze żyje…) to tylko jedno z nielicznych okrucieństw zadawanych psom.

Na pomoc

W 2010 roku w Chinach mówiło się o wprowadzeniu ustawy zakazującej handlu psim i kocim mięsem. 15 dni więzienia czy 5 tys. juanów grzywny za złamanie zakazu nie zostało jednak wprowadzone w życie. Od września 2013 roku Animals Asia za pomocą kampanii społecznych zachęca Chińczyków do zaprzestania jedzenia mięsa z psów oraz kotów. Rejony Chin, w których spożywanie psów czy kotów to część tradycji, nie uginają się jednak pod falą prowokacyjnych kampanii organizacji ochrony praw zwierząt.

To, że psy w Chinach cierpią nie budzi wątpliwości. Pomimo licznych protestów i organizowanych akcji przyzwyczajenia Chińczyków nie ulegają zmianie. Kultywowanie tradycji jest dużo ważniejsze niż dobro zwierząt. Nie powinno to nikogo dziwić, że dla tak starej cywilizacji jak chińska, wykorzenione takich nawyków żywieniowych może okazać się nie lada wyzwaniem.

Sylwia Majka

Bibliografia:

[1]http://doglife.pl/chiny-zakazuja-jedzenia-psow/

[2]Richardson, Fred. Getting Around in China: Notes from an American Traveler. Foreign Language Press 2007. s. 228.

[3]http://www.ibtimes.com/china-considers-ban-dog-meat-photos-707505

[4]http://www.polskatimes.pl/artykul/396530,psie-mieso-z-sosem-z-kolendry-i-cebula-obroncy-praw-zwierzat-chca-zmienic-chinska-tradycje-kulinarna,2,id,t,sa.html

5 komentarzy Pies po pekińsku – jedzenie potraw z psów w Chinach

  • Karolina

    tak bardzo ubolewamy nad psami i kotami jedzonymi w Azji, a u nas to samo się wyrabia ze świniami, krowami czy drobiem…

  • Agata

    Przerażające są te widowiska zabijania i wręcz torturowania zwierząt. Jednak większość ludzi, którzy hodują czy jedzą psie mięso traktuje to jak jedzenie kurczaka czy krowy – tak napisałaś. Więc szczerze? Uważam to za straszne, ale rozumiem ich. Tak samo w Polsce nikt, kto jada mięso nie oburza się na zabijanie świń na przykład. Jaki kraj, taki… A w Polsce dużo ludzi je koninę.

  • Chiny to duży kraj. Czy opisane powyżej praktyki miały lub mają miejsce?
    Myślę, że tak. Na południu Chin na pewno jedzenie psiego czy kociego
    mięsa jest bardziej powszechne.

    Przebywam w Chinach, Tianjin od ponad 2 lat. Nigdy nie zaobserwowałem
    opisanych powyżej sytuacji, ale też nie twierdzę, że są one
    nieprawdziwe.

    Chińczycy hodują psy i koty podobnie jak Polacy, nie rozjeżdżają psów na
    ulicy, nie zdrapują ich z asfaltu i nie konsumują razem z sierścią.
    Kilka razy widziałem jak kierowca widząc przechodzącego przez ulicę psa
    po prostu wyhamowywał.
    Wychodzą z nimi na spacery, sprzątają po psach (nie zawsze), bawią się z
    nimi jak z dziećmi. Pies to przyjaciel Chińczyka. Nikt nie trzyma psa w
    domu, aby go zjeść.

    Jeżeli ktoś bardzo chce to znajdzie restauracje gdzie serwują psie
    mięso. Jednak może to trochę potrwać.. Zdecydowana większość Chińczyków,
    których pytałem o psie mięso, nie jadła i nie ma zamiaru zjeść psa, kota
    czy czegoś innego.

    Traktowanie zwierząt w dużym stopniu zależy od środowiska w którym dany
    człowiek wychowuje się. Jak traktuje się zwierzęta na polskiej wsi, a
    jak w mieście? Tak samo jest tutaj w Chinach. Wszędzie znajdą się ludzie
    o niskiej świadomości i poziomie intelektualnym, które to mają bardzo
    duży wpływ na stosunek do zwierząt.

  • Piotr

    Myślę, że sam fakt jedzenia psów nie jest tutaj problemem. Jest nim traktowanie każdego zwierzęcia przeznaczonego do spożycia. Tak samo jedzenie kangurów w Australii, fok na kole podbiegunowym,świnek morskich w Ameryce Południowej czy też karpi w Polsce. Nie jest problemem to, że ludzie je zjadają, tylko to, że karpie zdychają na straganach i stoiskach sklepowych, psy są brutalnie bite przed zabiciem a foki obdzierane żywcem ze skóry. Nawet ubój rytualny kłóci się z zdroworozsądkowym rozumowaniem, bo jaki niby wpływ na „czystość” takiego zwierzęcia miałoby zabicie go w brutalny i okrutny sposób? Dla mnie osobiście jest to barbarzyństwo, które nie jest godne człowieka żyjącego w XXI wieku. Nie ważne czy to tradycja czy rytuał rodzinny.

    Zdecydowanie zgadzam się z tym, że mentalność człowieka ma kolosalne znaczenie w całym procesie hodowli i uboju.

    Przykro czytać tego typu informacje, jakie zawarto w artykule powyżej. Cieszy mnie jednak to, że taki temat został poruszony, ponieważ trafi on do świadomości czytelników i być może dożyjemy kiedyś czasów, w których ubój zwierząt nie będzie dla nich wielogodzinną drogą przez mękę zakończoną bolesną śmiercią.

  • Cziken

    Karolina – no, nie to samo. Nie wiesza się świń za szczękę ani nie gotuje żywcem. Tak, jak napisał ktoś ponizej – nie samo jedzenie psów jest problemem, tylko sposób ich zabijania.

Leave a Reply to Agata Cancel reply